• wulkanizacja
  • gostynin
  • okulary
  • euromedia
  • dekra1

  marqs AKmedia viper 

WYSZUKAJ OGŁOSZENIE

PUBLICYSTYKA

PORADY PRAWNE

ANIMAL GHOST

PARTNERZY

  • maxresdefault.jpg
  • alabnowe.gif
  • fantastyczne_zwierzeta_zbrodnie_grindelwalda.jpg
  • jk.png
  • wegiel.png
sobota, 15 września 2018 10:17

Będzie uprzątnięte!

„Regionaliści odkrywają wielokulturową przeszłość swoich ziem. Starają się, w wymiarze czysto symbolicznym, przywołać nieobecnych już najczęściej sąsiadów – Żydów, Niemców, Rosjan… (…) Regionaliści – za sprawą wrażliwości, wiedzy, organizacji i konsekwencji działań – okazują się niezastąpieni”. Takie słowa pojawiają się w tekście Damiana Kasprzyka pt. „Wielokulturowość a regionalizm. Rozważania z Płockiem w tle”, opublikowanym na łamach Notatek Płockich w 2015 roku. Jak mają się one do naszej – gostynińskiej – rzeczywistości?

Ostatnie kilkanaście dni to dla mnie dość wyczerpujący czas z uwagi na ilość odbytych spotkań, rozmów telefonicznych i wizyt w różnych instytucjach. Prace na Cmentarzu Żydowskim i zaangażowanie wokół przygotowań do uroczystości 20 września są bardzo czasochłonne i absorbujące. Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny...

W czwartek, 20 września, odbędzie się uroczystość upamiętnienia Cmentarza Żydowskiego przy ulicy Gościnnej i promocja Szlaku Wielokulturowego Gostynina wraz z odczytem dr. Przemysława Nowogórskiego: „Kilka słów o historii Żydów w Gostyninie”. Te dwa wydarzenia związane są z działaniami, które od dłuższego czasu mają miejsce w naszym mieście. Dwa lata temu, 29 września 2016 roku, został zainaugurowany projekt „Wielokulturowy Gostynin”. I wtedy się zaczęło… A wcale nie było łatwo! Okazało się, że niektórym w Gostyninie ciężko było (i jest) zaakceptować fakt, że przeszłość naszego miasta nie należała jedynie do Polaków. Szczególnie, jak mogłem tego doświadczyć, trudny do zaakceptowania okazał się temat gostynińskich Żydów i protestantów (ewangelików). Ale dziś nie będzie o tych trudnościach i ludzkich niechęciach.

Mam takie odczucie (może prawdziwe?), że klimat wokół inicjatywy „Wielokulturowy Gostynin” trochę się zmienił. Na lepsze, oczywiście! Miałem przyjemność rozmawiać z (prawie)wszystkimi dyrektorami gostynińskich szkół prosząc, by w upamiętnieniu cmentarza uczestniczyli, choćby w skromnej – symbolicznej – liczbie, uczniowie. Spotkałem się z życzliwym przyjęciem i otrzymałem zapewnienie od trzech placówek, że nauczyciele i młodzież wezmą udział w uroczystościach. To dla mnie niezwykle ważny gest. W jednej ze szkół usłyszałem, że od początku właśnie tak wyobrażali sobie swój udział w tym wydarzeniu!

Ponadto na uroczystościach 20 września możemy się spodziewać przedstawicieli gostynińskich instytucji kulturalnych i lokalnych władz samorządowych.

Pracownicy Wydziału Komunalnego Urzędu Miasta zapewnili, że przygotują teren Cmentarza wykonując niezbędne prace porządkowe. „Wszystko będzie uprzątnięte, Panie Piotrze” – usłyszałem w Urzędzie. Wydział Promocji UM włączył się w przygotowanie obydwu wydarzeń – na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Gościnnej o godz. 12.00 i na „zamku” o godz. 16.30. Piszę „zamek”, ponieważ ten obiekt jest byłym kościołem ewangelicko-augsburskim zbudowanym w pierwszej połowie XIX wieku na wzgórzu zamkowym, kiedy zamku już tam nie było (taka mała dygresja).

Nasza (chciałbym, aby była jak najszerzej nasza i wspólna) uroczystość 20 września będzie skromnym, ale znaczącym wydarzeniem. Swój udział potwierdzili też znamienici goście z Warszawy, Łodzi, Płocka i Izraela. Szczególnie cieszy mnie zapowiedź udziału w upamiętnieniu kirkutu potomków gostynińskich Żydów – syna i wnuka ocalałej z Holokaustu Lucyny (Lutki) Motylińskiej. Niewiele wiemy o jej historii. Z krótkiej notatki, jaką pozostawiła, dowiadujemy się, że przebywała w Warszawie pod fałszywą tożsamością (na aryjskich papierach), a po powstaniu została wywieziona do Niemiec. Powróciła do Polski w 1948 roku i wkrótce wyjechała do Izraela. Jej rodzice – Jakub i Róża Motyl – zostali zamordowani w 1942 rok, gdy likwidowano getto w Gostyninie.

Wracając do działań „Wielokulturowego Gostynina” muszę się przyznać do towarzyszącego mi w ostatnich dniach odczucia, że nie jesteśmy już tylko postrzegani jako grupa „oszołomów”, która miała jakiś kaprys, aby upamiętniać gostynińską wieloetniczność. Oczywiście są też głosy nieprzychylne, złośliwe i bardzo krytyczne, ale cieszę się słysząc też zapewnienia o życzliwym zainteresowaniu działaniami naszej małej grupy. Z ust jednej z gostyninianek usłyszałem, że ludzie mieszkający w niedalekim sąsiedztwie kirkutu są zaciekawieni tym, co się tam dzieje.

Chciałbym napisać jeszcze więcej, ale rezerwuję sobie możliwość podzielenia się osobistymi refleksjami na popołudniowym spotkaniu w Gostyninie 20 września, o godz. 16.30 w Sali kolumnowej. Mam nadzieję, że się spotkamy w gronie osób zainteresowanych odkrywaniem i upamiętnianiem wielokulturowej historii Gostynina!

Piotr Syska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dodaj komentarz

GALERIA ZDJĘĆ

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Pogoda Gostynin z serwisu
OSKP Lisek
facebook_page_plugin